Krzysztof Gilowski: nie jestem zwolennikiem rozpraszania swojej uwagi

Na pierwszy wywiad po Nowym Roku zaprosiliśmy Pana Krzysztofa Gilowskiego, magika od Googla, contentu i konwersji w agencji reklamowej Owocni.pl. Pan Krzysztof podzielił się z nami ciekawostkami, opowiedział trochę o swojej pracy i o dobieraniu strategii marketingowej do potrzeb klienta. Jeśli interesujecie się Państwo szeroko pojętym marketingiem internetowym, zapraszamy do bliższego zapoznania z naszym gościem.

Janusz Kamiński: Proszę powiedzieć kilka słów o sobie: gdzie Pan się urodził, co studiował itd.
Krzysztof Gilowski: Mam na imię Krzysztof Gilowski, urodziłem się w Jeleniej Górze, a studiowałem biochemię w Krakowie. Teraz pracuję z Owocnymi nad morzem, ale chętnie i często wyjeżdżam. Mobilność to wielka zaleta mojej specjalizacji.
Janusz Kamiński: Od jak dawna pracuje Pan w agencji reklamowej Owocni.pl? Na jakim stanowisku?
Krzysztof Gilowski: Z Owocnymi (etworzenie.pl - autor) współpracuję już blisko trzy lata. Obecnie zajmuję się ekspansją naszej marki na rynek niemiecko- i anglojęzyczny.
Janusz Kamiński: Zna się Pan na szerokim spektrum spraw marketingowych. Od czego zaczęła się Pańska przygoda w tym kierunku?
Krzysztof Gilowski: Od studiowania zagadnień copywritingu i optymalizacji konwersji. To podejście okazało się skuteczne, ponieważ te dwa, pokrewne zagadnienia to de facto podstawa zarabiania w sieci. Dziś copywriting to marketing, a marketing to konwersja. Coraz więcej danych, jakie umiemy zdobyć, zaczyna składać się na jeden wielki obraz, ułatwiający wytyczanie celów. Powoduje to jednak również, że trzeba się znać po trochu na wszystkim.
Janusz Kamiński: Jakie artykuły lub książki może polecić Pan początkującym?
Krzysztof Gilowski: Początkującym polecam artykuł. Jeśli chodzi o copywriting, mało znaną książkę - Copy Logic! autorstwa Michaela Mastersona. W temacie reklam na facebooku - A Practical Guide to Facebook Advertising autorstwa Henry’ego Marshala. Jeśli chodzi zaś o biznes lub marketing widziany w szerszej perspektywie - Raving fans Kena Blancharda oraz kurs Autoresponder Madness Andre Chaperona - jeden z niewielu kursów, które poleciłbym każdemu, nawet jeśli nie zajmuje się autoresponderami.
Janusz Kamiński: Kiedy powstała Państwa agencja? Kto jest jej założycielem?
Krzysztof Gilowski: Owocnych stworzył Mariusz Słowik, 1 kwietnia 2006. Oficjalnie (start działalności) powstaliśmy więc w Prima Aprilis, ale jak widać, może to przynieść szczęście. Może dlatego, że choć nasze zadania traktujemy bardzo serio, to wykonujemy je z uśmiechem. 🙂

Logo Owocni

Janusz Kamiński: Jakie usługi realizujecie dla klientów?
Krzysztof Gilowski: Zajmujemy się tym, czego potrzebuje nowa marka, gdy składa się początkowo głównie z pomysłu na firmę i entuzjazmu właściciela. Czyli: znalezieniem nazwy, opracowaniem konwertujących tekstów, zbudowaniem identyfikacji wizualnej, aż po budowę skutecznie sprzedającej strony. Raz a dobrze.
Janusz Kamiński: Na czym buduje się strategia marketingowa dla firmy?
Krzysztof Gilowski: Nasza strategia oparta jest na pozyskiwaniu klienta za pomocą ruchu organicznego oraz na tworzeniu doskonałego wrażenia, kiedy już klient znajdzie się na naszej stronie. To wrażenie kontynuujemy później podczas samej obsługi, i oczywiście projektowania. Stawiamy na dobre emocje, na każdym etapie kontaktu i pracy. Nasi klienci mają wystarczająco dużo wyzwań; praca z nami ma być dla nich odpoczynkiem.
Janusz Kamiński: Czy bierze Pan udział w innych projektach internetowych? Jaki z nich jest najciekawszy?
Krzysztof Gilowski: Często publikuję gościnnie na anglojęzycznych blogach marketingowych. Pomijając ten aspekt, raczej nie jestem zwolennikiem rozpraszania swojej uwagi. 😉
Janusz Kamiński: Czy pracowaliście Państwo z produktami od TemplateMonster? Co możecie powiedzieć o nich?
Krzysztof Gilowski: Nie pracowaliśmy, ale przeglądając Wasze portfolio mogę powiedzieć, że niektóre z nich robią wrażenie. To na pewno jest doskonała oferta; my, jako że sami projektujemy strony, skupiamy się raczej na projektach tworzonych od czystej kartki.
Janusz Kamiński: Jakie ma Pan cele na przyszłość?
Krzysztof Gilowski: W przyszłości na pewno będę pomagał w marketingu efektywnych organizacji charytatywnych, które można podejrzeć na givewell.org. Czekam tylko, aż wystarczająco zwolnią mi się moce przerobowe.
Janusz Kamiński: Jakie są Pana pasje?
Krzysztof Gilowski: Kultura dub reggae, sport, rozwój osobisty, no i oczywiście marketing. Nie byłbym marketerem, gdybym tego nie dodał. 😉

Marketing - pasja

Janusz Kamiński: Co może Pan powiedzieć młodym ludzi, którzy interesują się marketingiem internetowym? Od czego należy zacząć, aby zostać magikiem w tej branży?
Krzysztof Gilowski: Przede wszystkim radzę, aby bardzo mocno selekcjonować informacje. W Internecie obecnie jest potężna ilość płatnych kursów, e-booków oraz artykułów i niestety, nie wszystkie są warte swojej ceny, ani nawet czasu, który trzeba poświęcić na ich przeczytanie. Dlatego najlepiej na początku jest postawić na dobry networking. Znaleźć mentora, który skutecznie zajmuje się tym, czym my chcemy się zajmować i pytać go o rekomendacje. Uczyć się od najlepszych, bo uczenie się po prostu 'z sieci' nie jest już skuteczne. Dziś internet to już cały świat. Sukcesy wynikną z selekcji tego, co ma do zaoferowania.
Janusz Kamiński: Dziękuję bardzo za udzielenie wywiadu. Życzę spełnienia wszystkich marzeń w 2018 r.!
Krzysztof Gilowski: Dziękuję za zaproszenie. Pozdrawiam.

Jeśli znalazłeś błąd ortograficzny, prosimy o poinformowanie nas o tym, wybierając odpowiedni fragment tekstu i naciskając Ctrl + Enter .

Zgłoś błąd w pisowni

Poniższy tekst zostanie przesłany do naszej redakcji: